Od piątku 11 lipca do niedzieli 13 lipca funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej (POSG) odnotowali blisko 380 prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusią — poinformowała formacja w najnowszym komunikacie. To jeden z najwyższych wyników od początku tegorocznego lata i kolejny sygnał rosnącej presji migracyjnej na odcinku podlaskim.
Migranci usiłowali forsować zarówno stalowo–betonową barierę techniczną, jak i naturalne przeszkody wodne. Najwięcej zdarzeń odnotowano nad granicznymi rzekami Świsłocz, Narew, Leśna Prawa oraz Istoczanka.
Placówki z największą liczbą zdarzeń
- Bobrowniki, Michałowo, Narewka, Płaska, Białowieża, Lipsk, Dubicze Cerkiewne, Czeremcha
Agresja wobec patroli
Kilka incydentów miało agresywny przebieg. Z informacji POSG wynika, że osoby znajdujące się po białoruskiej stronie rzucały w polskie patrole kamieniami i metalowymi elementami. W wyniku jednego z ataków wybito szybę w oznakowanym pojeździe Straży Granicznej.
Szersze tło kryzysu
Eksperci wskazują, że trwająca od 2021 r. instrumentalizacja migracji przez reżim w Mińsku pozostaje kluczowym źródłem napięć. Kolejne fale prób forsowania granicy wpisują się w schemat działań hybrydowych, których celem jest testowanie odporności państwowych instytucji.
Choć stalowa zapora i sieć perymetrycznych czujników utrudniają nielegalne wejścia, liczba incydentów rośnie wraz z poprawą pogody i niższym stanem wód. Równolegle, od 7 lipca Polska prowadzi wyrywkowe kontrole na granicy z Litwą w trzynastu lokalizacjach, aby ograniczyć wtórne przemieszczanie się migrantów
źródło zdjęcia: x
Alicja Braun

