Po kilku miesiącach względnego spokoju sytuacja na wschodniej granicy Polski ponownie się zaostrza. Od początku roku liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusi do Polski drastycznie wzrosła. Tylko w czerwcu Straż Graniczna odnotowała około 4,5 tys. takich przypadków. Dla porównania – w styczniu było ich zaledwie 300.
Agresja wobec służb
Służby graniczne alarmują, że migranci stają się coraz bardziej agresywni. Rzucają w funkcjonariuszy kamieniami, kijami, a nawet próbują uszkadzać pojazdy i przedzierać się przez zaporę siłą. Dochodzi do sytuacji, w których żołnierze zostają ranni. Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz przyznał, że ataki są coraz brutalniejsze i mają znamiona celowego działania.
Nowe inwestycje w bezpieczeństwo
W odpowiedzi na rosnące zagrożenie rząd podpisał umowę z firmą UNIBEP na budowę drogi technicznej wzdłuż zapory granicznej. Inwestycja o wartości ponad 290 milionów złotych ma ułatwić służbom szybsze i skuteczniejsze reagowanie na incydenty na granicy.
Migranci jako narzędzie polityczne
Zdaniem opozycyjnych białoruskich polityków, takich jak Paweł Łatuszka, eskalacja sytuacji nie jest przypadkowa. Aleksandr Łukaszenka miał umożliwić rosyjskim obywatelom swobodny wjazd na Białoruś, co stworzyło nowy kanał przemytu migrantów. Ludzie ci są następnie przerzucani pod polską granicę i wykorzystywani jako narzędzie do destabilizacji sytuacji w Polsce i Unii Europejskiej.
Szerszy plan Kremla
Według ekspertów, działania te wpisują się w szerszą strategię Rosji, która od dawna wykorzystuje migrację jako formę presji hybrydowej wobec Zachodu. Kreml i Mińsk współpracują, by tworzyć napięcia w regionie i zmuszać państwa NATO do rozproszenia sił i środków.
Statystyki mówią same za siebie
Od początku 2025 roku polskie służby odnotowały już około 12 tysięcy prób nielegalnego przekroczenia granicy. W całym 2024 roku było ich 30 tysięcy, więc jeśli trend się utrzyma, rekord zostanie pobity. Tylko w czerwcu zatrzymano 45 osób podejrzanych o pomoc w organizowaniu takich przekroczeń – w całym roku liczba takich zatrzymań sięga już 150.
Sytuacja na granicy pokazuje, że Polska musi nie tylko wzmacniać infrastrukturę i obecność służb, ale także prowadzić działania na arenie międzynarodowej. Potrzebna jest współpraca z innymi państwami Unii oraz zdecydowane stanowisko wobec Białorusi i Rosji. Problem migracyjny na granicy to nie tylko kwestia bezpieczeństwa fizycznego, ale także element większej gry politycznej.

