Lubelskie Stowarzyszenie Homo Faber otrzymało w 2025 roku z budżetu miasta aż 570 tys. złotych na prowadzenie Centrum Integracji Cudzoziemców „Baobab”. Pieniądze pochodzą od lubelskich podatników, a decyzja o dotacji budzi kontrowersje wśród części radnych.
Uważam, że to skandal, by finansować z publicznych pieniędzy organizacje, której działanie stoi w sprzeczności z polską racją stanu
– komentuje radny z Lublina, Tomasz Gontarz, który złożył w tej sprawie interpelację.
Gontarz wskazuje, że Homo Faber jest członkiem Grupy Granica, organizacji wspierającej migrantów przekraczających polsko-białoruską granicę.
Z dokumentów finansowych wynika, że w 2020 roku aż 63% przychodów Homo Faber pochodziło z fundacji związanych z Sorosem, w tym z Fundacji Open Society i Fundacji Batorego. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że te fundacje promują ideę otwartych granic oraz przyjmowania nielegalnych migrantów.
Czy fakt finansowania przez USAID i Fundację Sorosa wpływa na ocenę zasadności miejskiej dotacji?
– pytał Gontarz w interpelacji skierowanej do lubelskiego magistratu.
Homo Faber prowadzi działalność non-profit, a centrum „Baobab” mieści się w lokalu udostępnionym przez miasto na preferencyjnych warunkach.
R.B.

