Choć Traktat z Schengen obiecuje swobodę przemieszczania się między krajami Unii, codzienność wielu mieszkańców pogranicza polsko-niemieckiego coraz mniej przypomina europejski sen o otwartych granicach. Wprowadzone przez stronę niemiecką kontrole, które trwają od miesięcy, zyskały właśnie nową oprawę polityczną – tym razem w postaci mocnego oskarżenia ze strony Partii Razem.
Na Instagramie ugrupowania pojawił się wpis, w którym zarzuca się rządowi Donalda Tuska „nieróbstwo” i zaniechanie w sprawie uporczywych kontroli po niemieckiej stronie.
Wszystko po staremu – czyli inaczej niż miało być
Zdaniem Partii Razem, niemieckie działania są niezgodne z literą prawa. Traktat z Schengen dopuszcza przywrócenie kontroli granicznych jedynie w wyjątkowych sytuacjach zagrożenia porządku publicznego. A takiego kryzysu – jak podkreśla lewicowa partia – w ostatnich miesiącach po prostu nie było.
W komentarzu opublikowanym przez ugrupowanie czytamy:
„Strona niemiecka za nic mając postanowienia traktatu, wciąż utrudnia życie Polakom, którzy, mieszkając na pograniczu, często pracują po niemieckiej stronie. Teraz muszą marnować swój czas w kolejkach, których jeszcze niedawno nie było.”
Rząd milczy, a potem… powiela schemat
Najmocniejsze zarzuty padają jednak nie pod adresem Berlina, a Warszawy. „Rząd Tuska, zamiast zdecydowanie stanąć po stronie swoich obywateli i zaskarżyć Niemcy do TSUE, wybrał ścieżkę nieróbstwa i opieszałości” – grzmi Razem. Przedstawiciele partii przypominają, że już w styczniu 2025 roku posłowie Adrian Zandberg i Marta Stożek złożyli interpelacje w tej sprawie. Bez skutku.
Co gorsza, według partii, reakcja rządu nastąpiła dopiero po pojawieniu się na granicy skrajnie prawicowych „patroli obywatelskich” organizowanych przez środowisko Roberta Bąkiewicza. Wówczas — zamiast dyplomatycznej ofensywy – zdecydowano się na symboliczne działania: wprowadzenie kontroli po stronie polskiej.
W opinii Razem to nie rozwiązuje problemu, lecz go pogłębia.
„Dla tysięcy Polaków przekraczających codziennie granicę RFN to po prostu dodatkowe utrudnienie.”
TSUE zamiast show. Lewica żąda działań
Partia Razem apeluje o jednoznaczne i zgodne z prawem europejskim działanie: pozwanie Niemiec do Trybunału Sprawiedliwości UE. Trudno nie dostrzec, że krytyka Razem to nie tylko punktowy atak na konkretny zaniechany temat. To kolejna odsłona szerszego zarzutu wobec rządu Tuska – że jest „zbyt miękki”, „zbyt ostrożny”, zbyt zapatrzony w pozory sprawczości.
W obliczu realnych problemów codziennych ludzi, na granicy i nie tylko, to zarzut coraz trudniejszy do zignorowania.
Edyta Matecka

