Prokuratura Rejonowa w Hrubieszowie wszczęła z urzędu śledztwo w sprawie publicznego nawoływania do nienawiści na tle rasowym i wyznaniowym. Decyzja zapadła po tym, jak w mediach społecznościowych opublikowano nagranie z manifestacji, która odbyła się 19 lipca 2025 roku na Rynku Wielkim w Zamościu. Na wideo jedna z uczestniczek protestu używała sformułowań, które – według wielu komentatorów – przekroczyły granice dopuszczalnej krytyki i wkroczyły w przestrzeń przestępstwa.
Nagranie, które uruchomiło postępowanie
Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu, prok. Rafał Kawalec, „śledztwo zostało wszczęte w związku z ujawnieniem w mediach nagrania wykonanego w czasie odbywającej się w dniu 19 lipca 2025 roku na Rynku Wielkim w Zamościu manifestacji, na którym zarejestrowano wystąpienie jednej z uczestniczek przedmiotowej manifestacji”.
Na nagraniu kobieta wykrzykiwała m.in.: „Nie pozwólmy na to, żeby do naszego pięknego Zamościa sprowadzić murzyństwo, sprowadzić islamistów, którzy będą mordować nas i nasze dzieci! Precz z imigracją!”.
Słowa te, wypowiedziane w miejscu publicznym i wobec licznej grupy odbiorców, zostały uznane za potencjalnie naruszające przepisy art. 256 kodeksu karnego, który penalizuje publiczne nawoływanie do nienawiści na tle różnic rasowych, narodowościowych i wyznaniowych.
Co grozi uczestniczce manifestacji?
Zgodnie z art. 256 § 1 Kodeksu karnego, za publiczne nawoływanie do nienawiści na tle różnic rasowych lub wyznaniowych grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. Choć wyroki skazujące za takie czyny nie są jeszcze w Polsce powszechne, coraz częściej tego typu wypowiedzi spotykają się z reakcją organów ścigania – szczególnie jeśli sprawa nabiera rozgłosu medialnego.
Choć śledztwo jest dopiero na wstępnym etapie, jego symboliczne znaczenie już teraz wykracza poza ramy lokalne. Pytanie, które się nasuwa: czy prawo nadąża za zmianą tonu debaty publicznej?
Co dalej? Będziemy obserwować sprawę.
Alicja Braun

