Podczas sobotniej odprawy z wojewodami i służbami minister Marcin Kierwiński podkreślił, że polskie granice „są bezpieczne”, a „jakiekolwiek próby obrażania funkcjonariuszy i żołnierzy (…) nie pozostaną bez twardej reakcji”. Zaznaczył też, że rząd nie dopuści do utrudniania pracy instytucjom odpowiedzialnym za szczelność granic. . Deklaracja padła w momencie rosnących napięć wokół incydentów werbalnych wobec żołnierzy.
Rosnąca fala werbalnych ataków na patrole Straży Granicznej oraz żołnierzy stawia państwo przed dylematem: milczeć czy „stanąć w szranki”. Kierwiński wybrał to drugie, ostrzegając, że kto podcina gałąź, na której siedzi bezpieczeństwo, może się sparzyć. MSWiA zapowiada szybkie ściganie sprawców znieważania mundurowych oraz analizę zaostrzenia sankcji w Kodeksie karnym.
Presja na granicy w liczbach
- 17 100 – prób nielegalnego przekroczenia granicy od 1 stycznia do 25 lipca 2025 r.
- 3 600 – strzałów alarmowych oddanych przez żołnierzy w tym samym okresie.
- 98 proc. – deklarowany poziom szczelności granicy, najwyższy od lat.
Te dane, przytoczone również przez wiceministra obrony Cezarego Tomczyka, pokazują skalę nacisku na system ochrony granic, ale i skuteczność obecnych zabezpieczeń.
„Kto igra z ogniem, sam może zostać poparzony” – skwitował minister, sygnalizując, że państwo nie zamierza stąpać po kruchym lodzie, gdy stawką jest bezpieczeństwo obywateli.
Alicja Braun

