Oprócz samych nielegalnych migrantów, dużym problemem są przemytnicy, którzy za duże pieniądze pomagają im wjechać na teren Polski. Funkcjonariusze Straży Granicznej w Rutce-Tartak (gmina Jeleniewo) zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy przewozili dwoma pojazdami łącznie trzynaście cudzoziemców.
Jak ustalono, migranci nielegalnie przekroczyli granicę państwową z Litwy do Polski, omijając wyznaczone punkty tymczasowej kontroli.
Nielegalna trasa z Łotwy do Polski
Schemat działania jest zawsze podobny. Migranci zostali podwiezieni przez organizatorów pod litewsko-polską granicę, a następnie pieszo przeszli przez granicę w miejscu nieobjętym nadzorem. Po polskiej stronie czekali na nich kierowcy: obywatel Łotwy i łotewski bezpaństwowiec, którzy odebrali cudzoziemców i przewozili ich dalej w głąb kraju.
W trakcie czynności służbowych, funkcjonariusze SG ustalili, że w grupie znajdowało się 11 obywateli Somalii oraz 2 obywateli Sudanu. Żaden z nich nie posiadał dokumentów uprawniających do pobytu na terytorium RP. Swoją podróż na zachód Europy rozpoczęli na Łotwie. Zgodnie z procedurami migranci zostaną teraz przekazani stronie litewskiej w ramach readmisji.
Surowe konsekwencje dla organizatorów
Zatrzymani kierowcy odpowiedzą za pomocnictwo w nielegalnym przekroczeniu granicy. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, za takie działanie grozi kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności. W całym 2025 roku funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali już 50 osób, które były zamieszane w organizowanie lub ułatwianie nielegalnego przekraczania granicy polsko-litewskiej.
Wjazd do Polski od strony Litwy możliwy jest obecnie wyłącznie przez wyznaczone punkty tymczasowej kontroli. Straż Graniczna, wspierana przez inne służby, patroluje cały, liczący 104 km, odcinek granicy.
Robert Bagiński

