29 sierpnia funkcjonariusze Straży Granicznej z placówki w Sejnach ujęli czterech cudzoziemców, którzy próbowali nielegalnie przedostać się do Polski z terytorium Litwy.
Jak doszło do zatrzymania?
Informację o podejrzanych osobach zbliżających się do granicy przekazali wcześniej litewscy pogranicznicy. Polscy funkcjonariusze ruszyli w teren i w rejonie miejscowości Przystawańce (gmina Puńsk) zatrzymali grupę wędrujących pieszo migrantów. Okazało się, że byli to trzej obywatele Afganistanu oraz obywatel Pakistanu.
Brak dokumentów i nielegalna trasa
Podczas sprawdzania ich tożsamości wyszło na jaw, że nikt z zatrzymanych nie posiadał dokumentów uprawniających do pobytu w Polsce. Jak sami przyznali, najpierw przekroczyli nielegalnie granicę białorusko-łotewską, następnie samochodem dotarli na Litwę, a stamtąd próbowali pieszo wejść do Polski.
Szybka readmisja do Litwy
Po przeprowadzeniu niezbędnych czynności migranci zostali w trybie uproszczonej readmisji przekazani z powrotem stronie litewskiej. To standardowa procedura stosowana wobec osób zatrzymanych na granicy bez wymaganych dokumentów.
Szerszy kontekst wydarzeń
Zdarzenie to wpisuje się w trwające od lipca czasowe przywrócenie kontroli na granicy Polski z Litwą. Wprowadzone środki bezpieczeństwa mają na celu ograniczenie napływu migrantów, którzy coraz częściej próbują dostać się do Europy Zachodniej przez Białoruś, Łotwę i Litwę. W ostatnich miesiącach służby odnotowały znaczący wzrost takich przypadków, a polscy pogranicznicy zawrócili już tysiące osób.
źródło zdjęcia: FB/Straż Graniczna

