Polska granica przeżywa oblężenie, jakiego nie było od 2022 roku. Tysiące młodych Ukraińców w wieku poborowym masowo uciekają z kraju, korzystając z decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. W czasie, gdy na froncie giną żołnierze, potencjalni poborowi pakują torby i szturmują przejścia graniczne z Polską. Tu nie ma przypadku, ani spontaniczności.
Po co, Ukraina chce wciągnąć w konflikt ościenne państwa, skoro pozwala wyjeżdżać z kraju tym, którzy powinni walczyć na froncie? Niestety, to nie wróży Polsce niczego dobrego. Kartoteki karne polskiej policji aż puchną od wyczynów Ukraińców. A to dopiero początek i nie jest wykluczone, że kolejne ruchy Ukraińców są koordynowane przez służby specjalne.
Jak padnie rozkaz, żeby zrobić tu „Wołynkę”, to na podpaleniach się nie skończy. Będą masowe mordy, czego znakiem są te wszystkie pożary. To jest trening, przy pomocy którego ukraińskie służby, albo niemieckie służby, dopiero ćwiczą
– mówi w jednym ze swoich nagrań publicysta Stanisław Michalkiewicz.
Ukraińcy szturmują granicę z Polską
Władze Ukrainy zmieniły przepisy i zezwoliły mężczyznom w wieku 18-22 lat na wyjazd z kraju. Na granicach z Polską już tworzą się gigantyczne kolejki. Szacuje się, że do października z ogarniętej wojną Ukrainy może wyjechać około miliona młodych ludzi.
Od kilku dni media społecznościowe zalewają nagrania pokazujące gigantyczne korki. Samochody z ukraińskimi tablicami stoją w kolejkach po kilkanaście godzin. Na filmach widać zmęczonych nastolatków i dwudziestolatków, którzy zamiast bronić ojczyzny, wolą rozpocząć nowe życie na Zachodzie.
Mogą wyjechać nawet ci, którzy dopiero kończą 22 lata
– mówi autor jednego z filmików, który ma już ponad milion wyświetleń na Facebooku.
Zełenski daje zielone światło do ucieczki
Decyzja o otwarciu granic dla mężczyzn w wieku 18–22 lat została wydana na polecenie samego Zełenskiego. Premier Julia Swyrydenko potwierdziła ją.
Mężczyźni w wieku od 18 do 22 lat będą mogli swobodnie przekraczać granicę podczas stanu wojennego. Dotyczy to wszystkich obywateli w tym wieku
– napisała na Telegramie.
To całkowite odwrócenie zasad wprowadzonych po rosyjskiej inwazji w lutym 2022 roku, kiedy mężczyźni od 18. do 60. roku życia mieli zakaz wyjazdu. Wtedy władze tłumaczyły, że każdy jest potrzebny na froncie. Dziś, otwierają drzwi na Zachód, wiedząc o tym, że większość młodych Ukraińców i tak zatrzyma się w Polsce.
Statystyki policyjne mówią jasno: w wielu kategoriach przestępczości obywatele Ukrainy zaczynają dominować. Eksperci ostrzegają, że jeśli dojdzie do kolejnej fali migracyjnej, zagrożenie dla bezpieczeństwa Polaków będzie realne.
Nie można udawać, że to tylko migracja edukacyjna czy zarobkowa. To młodzi mężczyźni w wieku poborowym, którzy zamiast walczyć uciekają. Polska przejmuje na siebie problem, którego Ukraina nie chce rozwiązać
– mówi w rozmowie z Granica24.pl analityk ds. bezpieczeństwa.
Czy chodzi o destabilizację Polski?
Dlaczego Zełenski zdecydował się na tak ryzykowny krok? Oficjalna wersja mówi o „umożliwieniu nauki i rozwoju za granicą”. Ale coraz częściej pada pytanie, czy nie jest to element szerszej układanki, w której Ukraina eksportuje problem na swoich sąsiadów. Nie od dzisiaj mówi się o dużych wpływach na Ukrainie niemieckich służb specjalnych, które są żywo zainteresowane destabilizacją sytuacji w Polsce.
Marian Zgorzelski

