Polska wznowiła kontrole na granicach z Niemcami i Litwą. Choć może to brzmieć jak powrót do czasów sprzed układu z Schengen, w rzeczywistości są to kontrole wyrywkowe, przeprowadzane zgodnie z unijnym prawem. Powodem decyzji jest wzrost nielegalnej migracji, a rząd zapewnia, że chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo.
Czym są czasowe kontrole?
Kontrole prowadzone od 7 lipca mają charakter wyrywkowy – oznacza to, że funkcjonariusze Straży Granicznej i innych służb zatrzymują wybrane pojazdy, najczęściej busy i samochody dostawcze, a nie wszystkie osoby przekraczające granicę. Podczas takiej kontroli może zostać sprawdzony dokument tożsamości, a także zawartość bagażu.
Nie są to kontrole stałe, nie ma szlabanów, bramek czy długich kolejek. Ruch graniczny ma pozostać możliwie płynny.
Czy to legalne?
Tak. Zgodnie z przepisami unijnymi – dokładnie z Kodeksem granicznym Schengen – państwo może czasowo przywrócić kontrole na granicach wewnętrznych strefy Schengen. Może to zrobić na początek na 30 dni, z możliwością przedłużenia nawet do dwóch lat, jeśli istnieje realne zagrożenie.
Polska oficjalnie zgłosiła taki zamiar Komisji Europejskiej, co zostało potwierdzone przez unijne władze. To nie pierwszy raz – podobne działania podejmują też inne kraje, m.in. Niemcy i Austria.
Dlaczego teraz?
Rząd tłumaczy decyzję wzrostem presji migracyjnej. Chodzi o nielegalne przemieszczanie się osób, które trafiły do UE przez tzw. „szlak białoruski” lub przez Bałkany. Istnieją podejrzenia, że migranci są celowo kierowani do Polski i Niemiec w ramach prób destabilizacji sytuacji w regionie.
Dodatkowo, Niemcy już od dawna prowadzą kontrole na granicach z Polską i Czechami – obecnie mają je utrzymać przynajmniej do końca roku.
Kto prowadzi kontrole?
W akcję zaangażowane są nie tylko Straż Graniczna, ale także policja, Wojsko Polskie i żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. Wszystko po to, by zapewnić skuteczność i bezpieczeństwo podczas działań na granicach.
Kontrole mają odbywać się w sposób możliwie mało uciążliwy dla obywateli, zwłaszcza dla tych, którzy codziennie przekraczają granicę np. w celach zawodowych.

