Estonia wzmacnia ochronę swojej wschodniej granicy z Rosją. W mieście Narwa, przy jednym z najważniejszych przejść granicznych, rozpoczęto montaż metalowych bram i szlabanów. Nowe zabezpieczenia mają umożliwić szybkie i skuteczne zablokowanie ruchu w sytuacjach zagrożenia.
Co się zmienia?
Dotąd w Narwie zamontowano tzw. „zęby smoka” – betonowe przeszkody mające utrudniać przejazd pojazdom. Teraz do tego zestawu dochodzą bramy i szlabany, które pozwolą całkowicie zamknąć most graniczny w razie potrzeby, np. podczas kryzysu migracyjnego lub innych niepokojów. Prace rozpoczęły się na początku sierpnia i mają zakończyć się do końca września.
Dlaczego Estonia podjęła takie kroki?
Estońskie władze obawiają się, że Rosja może celowo próbować destabilizować sytuację poprzez kierowanie migrantów w stronę granicy – podobnie jak wcześniej miało to miejsce na granicach Białorusi z Polską, Litwą i Łotwą. Nowe przeszkody mają uniemożliwić nielegalne przedostanie się osób przez przejście graniczne, a zwłaszcza zablokować możliwość sforsowania go przy użyciu pojazdów.
Inne działania w regionie
Zabezpieczenia pojawiają się nie tylko w Narwie. Estońska straż graniczna zwiększyła także kontrole i patrole przy południowych przejściach – szczególnie w Luhamaa i Koidula. Działania te są odpowiedzią na napięcia w regionie oraz wzmożoną aktywność służb migracyjnych w sąsiednich państwach. Na razie nie odnotowano większej liczby prób nielegalnego przekraczania granicy, ale władze działają z wyprzedzeniem.
Tło geograficzne
Estońsko-rosyjska granica ma około 340 km długości – częściowo biegnie wzdłuż rzeki Narwy oraz jeziora Pejpus. Przejście w Narwie jest jednym z głównych punktów komunikacyjnych, łącząc estońskie miasto Narwa z rosyjskim Iwangorodem.

