To już nie są pojedyncze przypadki, ale masowa fala. Straż Graniczna zatrzymuje cudzoziemców niemal każdego dnia, a od stycznia 2025 roku wpadło już ponad 1350 osób, które złamały przepisy pobytowe. Wśród nich – kryminaliści po wyrokach za kradzieże, narkotyki czy jazdę po alkoholu. „Robimy to dla bezpieczeństwa Polaków” – mówią funkcjonariusze.
Ostatnie dni przyniosły 21 kolejnych zatrzymań. Aż 13 z nich to obywatele Ukrainy i Gruzji – część dopiero co wyszła z więzień. W aktach mają kradzieże, włamania, narkotyki, prowadzenie samochodu po alkoholu, a nawet posługiwanie się fałszywymi tablicami rejestracyjnymi. Zamiast drugiej szansy – szybka decyzja: opuszczenie Polski i zakaz powrotu do całej strefy Schengen nawet na 10 lat.
Kontrole w całym kraju
Akcje SG nie ograniczają się do wschodniej granicy. Patrole prowadzą kontrole w województwach mazowieckim, łódzkim i kujawsko-pomorskim. Tam wpadli cudzoziemcy z Gruzji, Mołdawii, Kolumbii, Tadżykistanu, Turcji i Tunezji. W wielu przypadkach powód był prosty: przeterminowany pobyt albo ignorowanie wcześniejszych decyzji nakazujących wyjazd.
Tym razem sankcje są łagodniejsze, bo „tylko” zakazy wjazdu od pół roku do dwóch lat.
Straż Graniczna zapowiada, że to dopiero początek.
Jeszcze w tym roku wdrożymy systemy wykrywania dronów i autonomiczne urządzenia do obserwacji granicy
– zapowiedziała gen. Wioleta Gorzkowska, zastępca komendanta głównego SG.
Nowe rozwiązania mają działać na granicy z Białorusią, a w przyszłym roku zacznie się budowa bariery elektronicznej na granicy z Ukrainą. Wszystko po to, by w najbliższych latach cała wschodnia granica Polski – i zarazem Unii Europejskiej – była zabezpieczona.
Migranci coraz bardziej agresywni
Dane są alarmujące. Każdej doby odnotowuje się od kilkudziesięciu do nawet kilkuset prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusią. Od początku roku takich prób było już ponad 25 tysięcy. Co gorsza, coraz częściej są to grupowe akcje, podczas których migranci rzucają w polskich funkcjonariuszy kamieniami, butelkami i petardami.
Prawie wszystkie próby są udaremniane, ale presja migracyjna utrzymuje się nieprzerwanie od 2021 roku
– podkreśla gen. Gorzkowska.
Elektroniczna tarcza na wschodzie
Granica już dziś przypomina elektroniczną twierdzę. Kamery dzienne i nocne, systemy czujników i wieże obserwacyjne pozwalają reagować natychmiast na każde naruszenie.
Kamery dają nam pełny obraz sytuacji i natychmiast przekazujemy informację do patroli
– tłumaczy gen. Jacek Szcząchor z Nadbużańskiego Oddziału SG.
Efekt? Liczba udaremnionych prób wciąż rośnie. W 2024 roku na Lubelszczyźnie było ich 450. W 2025 roku – już ponad 1400.
Wiktoria Sikorska

