Polski rząd zdecydował się na przedłużenie tymczasowych kontroli granicznych na odcinkach granicy z Niemcami i Litwą. Choć pierwotnie miały one trwać do 5 sierpnia 2025 roku, nowe przepisy wydłużają ich obowiązywanie aż do 4 października. Decyzję tę uzasadniono względami bezpieczeństwa i rosnącą presją migracyjną, która – jak twierdzi Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji – może być elementem działań hybrydowych ze strony Rosji.
Setki tysięcy kontroli – konkretne liczby
Od momentu wprowadzenia kontroli, czyli od 7 lipca do 2 sierpnia, Straż Graniczna sprawdziła ponad 493 tysiące osób i 234 tysiące pojazdów. W tym czasie 185 cudzoziemcom odmówiono wjazdu do Polski, większości na granicy z Niemcami. Służby zatrzymały także kilkanaście osób podejrzanych o pomocnictwo w nielegalnym przekraczaniu granic, głównie na granicy z Litwą.
Zmiany na konkretnych przejściach
W ramach nowych regulacji dokonano też korekt w organizacji kontroli. Trzy przejścia rzeczne: w Miłowie, Widuchowej i Gryfinie, zostały wyłączone z systemu, ponieważ nie było tam żadnego ruchu. Z kolei w Nowym Warpnie uruchomiono pieszo-rowerowe przejście do niemieckiego Rieth, gdzie kontrola prowadzona będzie 50 metrów przed mostem. Dodatkowo w Świnoujściu rozszerzono obszar kontrolowany o pobliską plażę, by zapobiec próbom nielegalnego przejścia „na skróty”.
Krytyka i pytania o sensowność działań
Chociaż rząd argumentuje, że działania te są konieczne z uwagi na zagrożenie związane z nielegalną migracją, część ekspertów ma co do tego wątpliwości. Ich zdaniem skala zatrzymań i wykrytych incydentów jest niewielka w porównaniu z kosztami i utrudnieniami, jakie kontrole powodują, zwłaszcza dla branży transportowej i lokalnych mieszkańców. Podkreślają też, że brakuje przejrzystości w prezentowaniu danych oraz dokładnych informacji o miejscu zatrzymań.

