Ruch Obrony Granic, którego inicjatorem jest Robert Bąkiewicz, ogłosił plany rozszerzenia swojej działalności poprzez tworzenie lokalnych struktur w różnych regionach Polski.
Temat ten poruszył w rozmowie na antenie Tok FM nowy minister spraw wewnętrznych i administracji oraz sekretarz generalny PO Marcin Kierwiński.
Stawiania namiotów nie możemy zabraniać, ale jeśli ktoś zatrzymuje, legitymuje, podszywając się pod funkcjonariuszy, będzie musiał liczyć się z konsekwencjami – Nie ma miejsca na łamanie prawa
– powiedział Kierwiński.
Zgodnie z informacjami zamieszczonymi na stronie ROG, obecnie działania skupiają się na protestach prowadzonych w miejscowościach przygranicznych m.in. w Zgorzelcu, Słubicach czy Lubieszynie. Według newslettera ruchu, planowana jest dalsza ekspansja na kolejne regiony kraju.
Społeczeństwo popiera ROG
Społeczne reakcje na działalność Ruchu Obrony Granic są wyraźnie podzielone. Z sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej” z 21 lipca 2025 roku wynika, że 60,4% respondentów sprzeciwia się fizycznemu udziałowi ROG w zabezpieczaniu granicy wspólnie ze Strażą Graniczną – z czego 52,3% deklaruje stanowczy sprzeciw, a 8,1% jest raczej na „nie”. Zwolenników takiej współpracy jest znacznie mniej: 34% popiera te działania (18,8% zdecydowanie, 15,2% raczej).
Nieco inny obraz wyłania się z badania Opinia24 przeprowadzonego 18 lipca – 54% ankietowanych ocenia obywatelskie patrole na granicy z Niemcami pozytywnie (30% „zdecydowanie dobrze”, 24% „raczej dobrze”), podczas gdy 34% wyraża silne obiekcje.
W kontekście rosnącego zainteresowania i mobilizacji obywatelskiej, rząd zdecydował się na wprowadzenie tymczasowych kontroli granicznych z Niemcami i Litwą, zaostrzając przepisy: wprowadzono zakaz patroli cywilnych oraz fotografowania przejść granicznych, uznanych za infrastrukturę krytyczną.
R.B.

