To raczej nikogo już w Polsce nie dziwi. Wykorzystywanie przez Ukraińców systemu pomocy dla uchodźców wojennych, to nie są „wypadki przy pracy”, ale dosyć powszechny proceder. Kolejny miał miejsce w Przemyślu. 35-letni obywatel Ukrainy, wykorzystując luki prawne i fałszywe oświadczenia, wielokrotnie nielegalnie przekraczał granicę, udając uchodźcę.
Teraz prokuratura wnioskuje o surową karę, a sprawa odsłania poważne problemy w systemie kontroli migracyjnej, które w przypadku Ukraińców są wyjątkowo pobłażliwe.
Lewe kwity i fałszywe oświadczenie
2 maja 2025 roku Vadym H., 35-letni obywatel Ukrainy, złożył w Urzędzie Gminy w Przemyślu fałszywe oświadczenie, w którym twierdził, że przekracza granicę z powodu trwającej wojny. Dzięki temu uzyskał numer PESEL oraz dokument Diia.pl, który formalnie potwierdzał jego status i uprawniał do legalnego pobytu w Polsce.
Jak ustaliła prokuratura, Vadym H. wykorzystał te dokumenty do wielokrotnego przekraczania granicy w dniach 9, 16 i 19 kwietnia 2025 roku. Za każdym razem przedstawiał się jako uchodźca, podczas gdy w rzeczywistości przyjeżdżał do Polski wyłącznie w celach zarobkowych, a następnie wracał na Ukrainę. Tym samym nadużył przepisów o ochronie uchodźców i złamał polskie prawo migracyjne.
Wykrycie przestępstwa i zarzuty
Śledztwo wykazało, że Vadym H. świadomie wprowadzał w błąd funkcjonariuszy Straży Granicznej, twierdząc, że opuszcza Ukrainę z powodu wojny. Prokuratura Rejonowa w Przemyślu postawiła mu zarzuty z art. 233 § 6 k.k. (wprowadzenie w błąd funkcjonariusza publicznego) oraz art. 264 § 2 k.k. (nadużycie dokumentów). Mężczyzna przyznał się do winy, przyznając, że chciał mieć ułatwiony dostęp do polskiego rynku pracy.
16 czerwca 2025 roku prokuratura złożyła wniosek o skazanie bez rozprawy, domagając się 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata, grzywny w wysokości 1500 zł oraz publicznego ogłoszenia wyroku (na podstawie art. 43b Kodeksu karnego).
Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Przemyślu, który ma ją rozpatrzyć 9 lipca 2025 roku. Jeśli sąd przychyli się do wniosku prokuratury, będzie to kolejny już wyrok potwierdzający, że migranci z Ukrainy nadużywają swojej sytuacji i przychylnego im w Polsce prawa.
Problem ma charakter systemowy
Sprawa Vadyma H. pokazuje poważne luki w systemie kontroli migracyjnej. Choć w pierwszym roku trwania wojny na Ukrainie, większość obywateli tego kraju rzeczywiście uciekała przed wojną, obecnie niektórzy próbują wykorzystać wprowadzone wtedy w Polsce przepisy do celów zarobkowych. Podobne przypadki mogą być tylko wierzchołkiem góry lodowej.
Najgłośniejszą sprawą było wyłudzanie przez Ukraińców świadczenia 500 plus. Z informacji ZUS wynika, że w wyniku podjętych działań na 440 tys. przyznanych świadczeń wychowawczych 500 plus na okres świadczeniowy 2022/2023 i 18 tys. rodzinnych kapitałów opiekuńczych przyznanych obywatelom Ukrainy, wstrzymano wypłatę świadczeń dla ponad 80 tys. obywateli Ukrainy. Powodem były nieprawidłowości po stronie ukraińskich świadczeniobiorców.
W tym sensie, sprawa Vadyma H. jest tylko jednym z wielu przykładów, że gościnność i otwartość Polski i Polaków, szybko może się przekształcić w naiwność, którą niektórzy chętnie wykorzystują. Pilnowanie granic to jedno, ale pilnowanie polskich interesów jest nie mniej ważne.
Robert Bagiński

