Od najbliższej niedzieli (7 lipca) podróżujący do Niemiec i na Litwę muszą się liczyć z dodatkowymi kontrolami na granicy. Rząd wprowadza tymczasowe wzmożenie checksów, tłumacząc to troską o bezpieczeństwo podczas wakacyjnego ruchu.
Co warto wiedzieć?
Przede wszystkim – nie ma paniki. Granice pozostają otwarte, ale:
- policja i straż graniczna będą częściej sprawdzać dokumenty
- mogą pojawić się kolejki na głównych przejściach
- kierowców ciężarówek czekają dokładniejsze kontrole towarów
Dlaczego teraz?
Wakacje to czas wzmożonego ruchu, a wraz z nim rośnie ryzyko:
- przemytu towarów
- nielegalnego przekraczania granicy
- innych przestępstw transgranicznych
Dla przeciętnego turysty zmiany oznaczają głównie:
- konieczność zabrania dowodu osobitego lub paszportu
- zapas czasu na ewentualne kolejki
- więcej patroli w rejonach przygranicznych
Przedsiębiorcy już wyrażają obawy – dodatkowe kontrole to potencjalne opóźnienia w transporcie towarów. Szczególnie uciążliwe mogą być na ruchliwych przejściach jak Świecko czy Budzisko.
Na jak długo te zmiany?
Rząd nie podaje konkretnej daty końca – wszystko zależy od sytuacji. Formalnie takie kontrole mogą trwać do kilku tygodni. Eksperci jednak zauważają, że jeśli zagrożenie terrorystyczne w Europie wzrośnie, może to oznaczać przedłużenie obostrzeń.

