W warszawskiej Wesołej, gdzie stacjonuje 1. Warszawska Brygada Pancerna, w piątek 4 lipca odbyła się uroczystość upamiętniająca sierżanta Mateusza Sitka – żołnierza, który rok temu został śmiertelnie ugodzony nożem podczas służby na granicy polsko-białoruskiej.
W obchodach wzięli udział przedstawiciele najwyższych władz państwowych i wojskowych, w tym wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak oraz generałowie Wojska Polskiego. Uczestnicy złożyli kwiaty i oddali hołd poległemu żołnierzowi pod pamiątkową tablicą na terenie jednostki.
„Zginął broniąc wartości”
Minister obrony w swoim wystąpieniu zaznaczył, że śmierć sierżanta Sitka nie poszła na marne. Podkreślił, że Mateusz Sitek zginął wierny wojskowej przysiędze, broniąc nie tylko granic, ale też polskiej tożsamości i tradycji. Dodał również, że takie wydarzenia pokazują, jak realne i niebezpieczne są zagrożenia płynące ze wschodu.
Kosiniak-Kamysz zapowiedział także, że resort obrony narodowej poprze inicjatywę budowy ogólnodostępnego pomnika upamiętniającego poległego żołnierza – najprawdopodobniej w okolicy jednostki wojskowej, gdzie służył.
Służba z poświęceniem
Dowódca brygady, pułkownik Renart Skrzypczak, wspominał sierżanta jako oddanego i odpowiedzialnego żołnierza, który z pełną świadomością służył na granicy, tam gdzie codzienność przeplata się z ryzykiem. Jak zaznaczył, taka służba to misja, którą nie każdy byłby w stanie unieść.
Uroczystość była nie tylko wyrazem pamięci, ale także symbolem wsparcia dla wszystkich żołnierzy i funkcjonariuszy pełniących służbę w trudnych warunkach. Pokazała, że ofiara Mateusza Sitka nie została zapomniana – i że jego postawa jest wzorem dla kolejnych pokoleń mundurowych.
Galerię zdjęć z tego wydarzenia można obejrzeć TUTAJ

